Developed by JoomVision.com

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów
Czech English French German Hungarian Italian Russian Slovak Spanish Ukrainian

Legenda o Madejach

PDFDrukujEmail

Dawniejse to boly casy, kiedy na nasy zimi lasy ino rosly, a ino kaj niekaj chalupa w borze, w ni troche narodu. Przy gościeńcu Madeje, srogie zboje sie mialy. Chto tamtendy wendrowal to zaro go napadali, ubieli i wszysko zabierali cy to z obleconia cy z grosiwa. O tych Madejach  strosne godki chodziely, a ludzie na okoli sie ich strzegli.

Jechaly raz kupce goscincem z kramami, mialo sie pod wiecor, o i za jakom polankom na nocleg sie ogladali. Alisci ledwie na jakisi goliznie sie zlozeli i przenocowac zamysleli, kiej z lasa Madeje, wypadly z polami w rekach, a nozami za pasem. Scescie, ze kupce wrychle sie spamietali, lap co który miol pod renkom i zbojom  bardzo sie nie dajom; bo i kupa ich tyz bela, no i za swoje kozdy rod by i trupem lec. Ale kupcy nie gapy, basiorami po koniach juz ich nima! Uciekajom co duchu, az im się konie strasnie spostwiely i nad jednom rzeckom sie strzymali. Napojeli gadzine zdziebko, bo się i zbojow het boli, zaroz tyz dali pojechali. Po drodze ci sie nie dzieje! Spotykajom Krola Kazimierza z wojskiem. Król Kazimierz ino o  zbojach poslychol, a pobitych kupcow obecol, ozczlel sie strasznie! Wyslol wojska po lesie zeby sukali Madejow herow. Zaro ich tam połapali, jesce ksynie sturbowaly i na suchych galeziach powiesili. Jesce w jaskini we srodku puscy starosniom moc grosiwa nalezli. Te piniodze ozdzielil król na trzy cęście. Jednom cesc dostali ci co je polapali, drugom dostali kupce,a za reste kozel krol w srodku puscy miast wybudowac, i na pamiotke nazwas Malogosc, ze to iby tam malo goscieli. Znowu tam kaj zboje kupcow napadly je tero wies Wygnanow, a kaj siedzieli som Gnieździska, sielno wieś, a jesce dali som Radosyce, bo tam miały kupce spotkać króla Kazimierza.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Legendy i zwyczaje Legendy i podania Legenda o Madejach