Developed by JoomVision.com

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów
Czech English French German Hungarian Italian Russian Slovak Spanish Ukrainian

Herszla Zagajskiego ostatnia podróż do domu

PDFDrukujEmail

Portret Herszla ZagajskiegoHerszel Zagajski, jeden z właścicieli kamieniołomu „Wietrznia”, pojawił się w Kielcach jakieś... dwa lata temu! Nie, nie mamy do czynienia z duchem. Nasz bohater wrócił do swego ukochanego miasta na obrazie mistrza Zygmunta Menkesa. Z tym płótnem związana jest nieco tajemnicza historia.

Przypomnijmy: Herszel Zagajski, radny, filantrop i jeden z największych kieleckich przedsiębiorców, piastował przed II wojną funkcję przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Kielcach. W 1922 r. wybudował przy ul. Słowackiego 3 istniejący do dnia dzisiejszego prywatny dom modlitwy (w którym jeszcze teraz możemy oglądać bogate kolorowe polichromie i inskrypcje w języku hebrajskim). Dołożono wszelkich starań, by był on wygodny i piękny. Bo fundował go nie byle kto – Herszel Zagajski niewątpliwie należał do ówczesnej kieleckiej elity.

Na jego portrecie widzimy napis: „Hershel Zagajski father of Michael Zagajski”. I datę: 1937 r. W tym roku umarł. Sugeruje to, że płótno po śmierci ojca zamówił u wziętego wówczas malarza Menkesa jego syn Mieczysław. Artysta namalował go zapewne z fotografii, bo przebywał wtedy w Nowym Jorku.

Kilka słów o tym, kto stworzył portret: Zygmunt Menkes, lwowski Żyd, był postacią znaną i szanowaną. Wychowany dość liberalnie, święcił tryumfy w ówczesnym świecie artystycznym. Znał dobrze m.in. Marca Chagalla przyjaźnił się też innymi znanymi twórcami. – Należał do środowiska artystycznego tworzącego m.in. słynną Ecole de Paris oraz Grupę Krakowską – mówi Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc. – Dla nas ten obraz, namalowany na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej, jest niezwykle ważnym eksponatem. Ów sugestywny portret, przedstawiający starszego pana, z błyskiem fantazji i humoru w oczach, nie spodziewającego się tragicznych losów swoich współbraci, łączy w sobie kilka opowieści. Dzięki nim możemy poznać stare Kielce, społeczność miasta, ludzkie pragnienia i pasje. Jest także dowodem na istnienie przedmiotów pojawiających się nieoczekiwanie po to, aby wzbudzić nasze zainteresowanie przeszłością – uważa dyrektor Główka.

Zajmijmy się historią samego obrazu. Wiadomo, że pochodził z kolekcji Doris i Michaela Zagayskich, dopiero potem trafił do Muzeum Historii Kielc. Pochodzący z Kielc Michael Zagayski (czyli Mieczysław Zagajski) w czasie holocaustu uciekł do Stanów Zjednoczonych. Był jednym z głównych udziałowców wapienników „Wietrznia”, człowiekiem niezmiernie majętnym, znanym kolekcjonerem malarstwa, rzeźby, rzemiosła artystycznego i judaików. Jego wielką, liczącą ponad 7200 obiektów kolekcję zrabowali Niemcy.  Odtwarzał ją niemal od podstaw.

W jaki sposób portret kieleckiego Żyda, który w międzyczasie przewinął się przez znany na świecie dom aukcyjny Sotherby’s, trafił do Polski – nie wiadomo. Sprawa jest wielce tajemnicza, tym bardziej, że zwykle wędrówki tak znanych płócien są nieźle udokumentowane. Tu – przeciwnie. Dość powiedzieć, że w 2009 r. wystawiono go na aukcji w Domu Aukcyjnym AgraArt za cenę wywoławczą 25 000 zł. Tam wypatrzył go dyrektor Główka i wynegocjował niższą kwotę, co było nie lada wyczynem, bo płótna Menkesa znowu są na topie. I tak od dwóch lat możemy oglądać ostatni portret Herszla Zagajskiego w Kielcach. Była to jego ostatnia podróż do domu.

herszel zagajski

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Herszla Zagajskiego ostatnia podróż do domu