Developed by JoomVision.com

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów

serwis internetowy dla turystów serwis internetowy dla turystów
Czech English French German Hungarian Italian Russian Slovak Spanish Ukrainian

Świętokrzyska broń - Szable kawaleryjskie

PDFDrukujEmail

Szabla tzw. ludwikówkaHuta „Ludwików” kojarzy nam się przede wszystkim z motocyklami, a powinna z... szablami kawaleryjskimi. Przed II wojną światową późniejsza SHL-ka była w ich produkcji niedościgniona. I to w skali Europy.

Ale zacznijmy od początku. – W pierwszych dniach 1935 r. inżynier Mieczysław Gliniecki z Huty Ludwików przygotował „Memorandum w sprawie prac przygotowawczych do podjęcia produkcji szabel przez Hutę Ludwików”. Stal z domieszką chromu, który miał zwiększyć twardość broni, dostarczyła Huta „Baildon” w Katowicach. Odkuto pierwsze brzeszczoty i przystąpiono do kompletowania maszyn oraz urządzeń. Potrzebny sprzęt kupiono w niemieckiej firmie „Kesselring” z Solingen. Jednocześnie poszukiwano odpowiedniej blachy do produkcji pochew – opowiada Jan Główka, dyrektor Muzeum Historii Kielc. – Stalowe pręty walcowane były na gorąco, przed hartowaniem znakowano je z lewej strony głowni napisem „H. Ludwików Kielce”, z prawej zaś – „S. WZ. 34”.

Już w październiku tego samego roku „Ludwików” otrzymał zamówienie na produkcję 16 tysięcy szabel. Kolejne – na 14470 sztuk – miało być realizowane w terminie od stycznia 1937 do lipca 1938 r. A w marcu 1936 r. Departament Uzbrojenia Ministerstwa Spraw Wojskowych zezwolił na rozpoczęcie w Hucie „Ludwików” produkcji szabel WZ. 34.

Ogółem w Kielcach wyprodukowano 39 564 sztuk tej broni, z czego 27 605 szabel trafiło do oddziałów kawalerii. Pozostałe szable otrzymywały inne rodzaje wojsk. Nasze „ludwikówki”, bo tak je nazywano, były używane chociażby w Wołyńskiej Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. Początkowo wyposażano w nie szeregowych kawalerii, ale z czasem okazały się niklowanym lub chromowanym, wykonywanym na zamówienie rarytasem, obowiązkowym dla oficerów.

Kielecka „ludwikówka” stała się niedoścignionym wzorem, pozostawiając w tyle wiele wytwarzanych wtedy szabel europejskich. – Niestety, historia obeszła się z nią wyjątkowo surowo. Część produkcji, w postaci 1500 głowni, które zachowały się w zakładzie w czasie II wojny, została zużyta do wyrobu... sieczkarni lub skrobaczek ogrodniczych – opowiada historyk.

Nasza szabla była zwieńczeniem wojskowej produkcji „Ludwikowa”, bo jeszcze w 1933 r. ruszyła tu produkcja hełmów. Projekt wykonano w 1931 r. w Instytucie Technicznym Uzbrojenia w Warszawie.

– Stal, podobnie jak w przypadku szabli, pochodziła z Huty „Baildon”, a półprodukt dostarczano do Kielc w postaci krążków. Roczna produkcja hełmów wynosiła 60 tysięcy sztuk, a więc do 1939 r. zrobiono ich w Kielcach około 300 tysięcy – wylicza Główka.

Było kilka rodzajów kieleckich hełmów: dla armii (egzemplarze odrzucone przez kontrolę wojskową przeznaczano dla oddziałów Obrony Przeciwlotniczej), dla drużyn technicznych, straży fabrycznych i oddziałów przysposobienia wojskowego. Znane są także hełmy używane w drużynach Ochotniczych Straży Pożarnych. Te strażackie, ze stali nierdzewnej, produkowano według wzoru zatwierdzonego przez Związek Straży Pożarnych w Warszawie. Wszystkie robiono ze stali chromoniklowej hartowanej. Wojskowe miały kolor khaki, zaś pozostałe były szare lub szaro-zielone.

Przed II wojną światową w kieleckie hełmy wyposażone były pułki piechoty, 1 Pułk Szwoleżerów i niektóre oddziały kawalerii, straż graniczna, częściowo marynarka wojenna. Poza tym w pierwszej połowie lat trzydziestych „Ludwików” przystąpił do produkcji manierek wojskowych, a w 1937 r. wykonał 60 kompletów tarcz ochronnych „Boforsa”.

Śmiało można powiedzieć, że polska przedwojenna armia bez naszego „Ludwikowa” kiepsko by stała.

szabla shl

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka Świętokrzyska broń - Szable kawaleryjskie