Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
Publicystyka „Frania”, motocykl i inne cuda

„Frania”, motocykl i inne cuda

Popularna niegdyś na naszych drogach SHL'kaProdukowana w Kielcach stara dobra pralka „Frania”, podobnie jak sławny motocykl SHL-ka, dzisiaj jest symbolem PRL. Ileż razy gospodynie ją przeklinały, bo urywała guziki czy haftki i nie chciała oddać, ukrywając je w szczelinach wirnika. Ale 50 lat temu stanowiła marzenie każdej pani domu.

Zwłaszcza model z poręczną wyżymaczką na korbkę. Bo obok wspomnianych SHL-ek (o których poniżej), „Frania” była dumą Kieleckich Zakładów Wyrobów Metalowych. Tutaj ją wymyślono i produkowano. I nic to, że była kapryśna, jak każda kobieta. Bo z czasem „Frania” zdominowała rynek i dziś wszystkie pralki wirnikowe nazywamy „franiami”.

Historia Ludwikowa, później Polmo-SHL i KZWM to część dziejów naszego miasta. Zaczęła się w 1895 r., kiedy to Ludwik Starke, w starym młynie w Suchedniowie, założył odlewnie żelaza. W 1907 r. jego syn, Stanisław Starke, zakupił w Kielcach od braci Jerzego i Stefana Nowaków nieruchomość – część folwarku Głęboczka. Na budowę fabryki trzeba było jednak poczekać do 2 sierpnia 1919 r. Urząd Przemysłowy udzielił wtedy Starkemu pozwolenia na stworzenie w Kielcach oddziału Suchedniowskiej Fabryki Odlewów. W grudniu tego samego roku uroczyście poświęcono drewnianą halę – budynek odlewni. Kielecką firmę zarejestrowano pod nazwą „Ludwików”.

Produkowano tam szeroki asortyment emaliowanych garnków oraz sprzęt dla rolnictwa: od kieratów po żniwiarki i sieczkarnie. A od 1934 r. nowy wzór szabli bojowej, specjalnie dla polskiej kawalerii. Dla panów najważniejszą datą w historii zakładu jest grudzień 1938 r., kiedy to z Ludwikowa wyjechał pierwszy motocykl, kultowa SHL-ka. Do wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. wypuszczono ich około tysiąca.

Dla niemieckiego okupanta dobrze prosperujący Ludwików był łakomym kąskiem. Wywiózł do Rzeszy wszystkie urządzenia do produkcji motocykli oraz całą dokumentację licencyjną. Kielczanie płakali. Ale gdy tylko przyszła wolność, ze zdwojoną siłą wrócili do pracy nad motocyklami. Produkowano je w Kielcach do 1970 r. Ze zmiennym szczęściem.

Już dwa lata po wojnie kieleccy konstruktorzy mieli gotowy prototyp motocykla SHL 125–M02. Oddano go do produkcji w 1948 r. Ale po wyprodukowaniu zaledwie 2 tys. sztuk, w ramach unifikacji z Sokołem 125, zastąpiono go modelem SHL M03. I on nie zagościł na długo na szosach. Po oddaniu około tysiąca sztuk, zamieniono go w 1949 r. na SHL M04. W tym czasie w KZWM robiono też motory rajdowe i wyścigowe, takie jak RJ2. A w 1952 r. produkcję naszych SHL-ek przeniesiono do Warszawskiej Fabryki Motocykli. Wróciły do Kielc dopiero w 1958 r. To tutaj wytwarzano kolejne, unowocześnione modele SHL M06U i M06T. Konstruktorzy szukali nowych rozwiązań. W 1961 r. pojawił się model M11, a sześć lat później M11W z nowym silnikiem. Te ostatnie robiono także w wersji eksportowej lux. Sprzedawano je do USA i Indii. Indie kupiły na nie licencję. SHL-ka znana była tam pod nazwą Rajdoot. W 1968 r. wprowadzono nową konstrukcję – motocykl SHL M17 Gazela. Ostatni pod marką SHL. Dzisiaj SHL-ki to kolekcjonerskie rarytasy.

A wracając do „Frani”, bo coś za bardzo rozgadaliśmy się o motocyklach: ciekawe, że modernizowana i udoskonalana od początku lat 50. nie zginęła wraz z pojawieniem się pralek automatycznych. Bo przecież w latach 80. XX w. automaty wyparły poczciwe „Franie”. Ale nie do końca. Okazuje się, że pralki wirnikowe są mniej szkodliwe dla środowiska i wraz z rosnącymi wpływami ruchów ekologicznych rośnie też zainteresowanie nimi. Po liftingu zyskały nowy, atrakcyjny wygląd. Szkoda tylko, że nie są produkowane w zasłużonej kieleckiej fabryce.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Publicystyka „Frania”, motocykl i inne cuda