Developed by JoomVision.com

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów

swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów swietokrzyskie.org.pl - serwis dla turystów
odzież damska elegancka sklep internetowy
elegancka odzież damska do -70% w N-Fashion Outlet Store. www.n-fashion.pl
n-fashion.pl

Wierna Rzeka

Wierna RzekaDo niedawna jedyna czysta i zarybiona rzeka na terenie Gór Świętokrzyskich. Dawniej zwała się Łośną od miejscowej wsi Łosień, gdzie przepływała zasilana Czarnymi Stokami. Potem nazwą zmieniono na Łososinę, wreszcie piewca ziemi kieleckiej Stefan Żeromski wprowadził nazwę Wierna Rzeka. Nazwa ładna, patriotyczna została chętnie przyjęta i obowiązuje dotąd.

Czym kierował się pisarz? Sprawa miała u Żeromskiego dwa aspekty; a więc jego ojciec Wincenty został jako piętnastoletni sierota przygarnięty przez ciotkę będącą właścicielką majątku w Rudzie Zajączkowskiej nad Łośną. Mąż dziedziczki Jan Saski chcąc dać chłopcu możność samodzielnego utrzymania się, wydzierżawił Wincentemu wieś Zajączków. O ciotce Józefacie - Janowej Saskiej napisał Żcromski:

Na twórczość moją wpływała mistrzostwem opowiadań rzeczy minionych, poko­leń a obyczajów umarłych

/Dzienniki, 5 maja 1889/

Drugi aspekt „Wiernej Rzeki" wiązał się u Stefana Żeromskiego z powstaniem styczniowym. Otóż przeciw Polakom stacjonującym zbyt długo w Małogoszczu ruszyły trzy rosyjskie oddziały wojskowe prowadzone przez Gołubowa, Czengierego i Dobrowolskiego. Wierna Rzeka stanowiła przeszkodę i przy transporcie armat udało się ją sforsować przy młynie „Ława" w pierwszej kolejności Włodzimierzowi Dobrowolskiemu, który zdystansował czasowo o dwie godziny pozostałych Moskali, za co otrzymał wyróżnienie od cara Aleksandra Drugiego. Jak pisze Żeromski rzeka do dziś przechowuje dokumenty wrzucone tam przez emisariusza rządu powstańczego Rafała Olbromskiego.

Pewnego razu w Rudzie Zajączkowskiej zjawiło się dwóch powstańców, którzy zanocowali we dworze. Nad ranem oddział kozaków niespodziewanie otoczył dwór. Powstańcy, osłaniając się wystrzałami z pistoletów, wydostali się z dworu. Hubert Olbromski, komisarz Rządu Narodowego, miał przy sobie torbę z ważnymi do­kumentami powstańczymi. Nie mógł jej nigdzie ukryć, gdyż pogoń deptała mu po piętach. Tak dobiegł do rzeki „Pojął. Jęknął. Zdarł z ramienia rzemień i z zamachem cisnął skórzaną torbę - sekret Ojczy­zny w głębię. Rzeka plusnęła - na znak - ni to głuchą odpowiedź. Zawarła się. Tysiącem zawinęła fal skarb powierzony. Olbromski odwrócił się twarzą do dragonów i walczył dziel­nie, aż roznieśli go na szablach. A rzeka, mimo poszukiwań żołnie­rzy i spędzonych tu chłopów, nie wydała powierzonego sekretu. Głęboka, lodowato zimna, pędziła wartko - Wierna Rzeka.”

Drugi wątek powieści związany z osobą księcia Odrowąża. Żeromski opisuje to tak:

Zimno ocuciło rannego. Dźwignął głowę. Leżeli w kilku­set, tworząc w zmierzchu rannym białą górę. Obdarci przez wojsko ze szmat do ostatniego gałgana - roztrzęsieni na bagnetach - poro-zgniatani przez pędzące koła armat Czengierego. Oniemiało i zacichło małogoskie pole... Nagle we wscho­dniej stronie, od Bolmina, rozległ się łoskot armatniego strzału. Po nim drugi, trzeci... Ten dźwięk obudził życie... Bitwa! Do broni! Do szeregu! Począł w tamtą stronę czołgać się. Dowlókł się do pierw­szych drzew lasu... Uniósłszy głowę, zobaczył ludzi. Ciągnęli zwłoki kędyś popod górę. Ranny poczuł w sobie przeraźliwą trwogę, że go żywcem zakopią".

Doczołgał się do rzeki. „Zsunął do wody... i począł w bród ją przebywać. A skoro tylko zanurzył się, doznał ulgi szczególnej. Zaczerwieniła się wokoło niego czarna rzeczna woda. Zabulgotał, jak gdyby z głębi jęknął, wart jej środkowy. Tkliwym po tysiąckroć chlustaniem, pracowitym myciem woda oczyściła każdą ranę, a -jak matka ustami - wycałowała z niej srogość cierpienia. Wchłonęła w siebie ta rzeka prastara i wiecznie nowa szczodrą powstańca krew, zliczyła jej krople, skrzętnie w siebie zabrała, pojęła w głębiny, roz­puściła w sobie, wessała i dokądś poniosła, poniosła...

Odrowąż resztkami sił doczołgał się do dworu w Niezdołach (Ruda Zajączkowska), gdzie znalazł się pod opieką starego kucharza i młodej dziewczyny, Salomei Brynickiej - córki oficjalisty z pobliskich Mieronic. Urocza, pełna poświęcenia, pielęgnuje wespół ze starym Szczepanem ciężko rannego księcia i ukrywa przed kozakami, po­szukującymi powstańców. W tych tragicznych chwilach rozkwita miłość, ale przyjeżdża matka Odrowąża i zabiera go za granicę. Księż­na nie chce nawet słyszeć o mezaliansie. Za opiekę nad synem płaci zrozpaczonej dziewczynie sakiewką z pieniędzmi, którą Salomea rzuca do rzeki. Po wyjeździe ukochanego umiera nagle, padając twa­rzą w mokry, rzeczny piach.

Na Wiernej Rzece koło Rudy i Zajączkowa znajduje się młyn. Wybudowano go na spiętrzeniu usypanym z żużla. W piętnastym wieku pracowała tu dymarka o wytopie ciągłym, gdzie miechy poruszało koło wodne, a w piecu przetapiano okoliczną rudę darniową. Sprowadzeni kopacze, czyli rudnicy wybudowali istniejącą dotąd wioskę Kopaniny. Historyk Jan Długosz odnotował pod rokiem 1440, że zajączkowska „fabrica ferrari" uposażona była w grunt orny. Dymarka pracowała sto pięćdziesiąt lat do wyczerpania wystąpień rudy. Na likwidację zakładu wyraził zgodę król Zygmunt August i miało to miejsce w 1554 roku. Stąd nazwa wymienionej miejscowości Ruda.

Niżej stał drugi młyn wodny przy wsi Młynki. Ostatnim użytkownikiem była rodzina Gorajów. Ożenił się tam i mieszkał Stanisław Kot z Gnieździsk. Na skutek donosu przesłanego do żandarmów w Łopusznie, że gospodarze przechowują i karmią partyzantów, doszło do tragedii. Pismo w posterunku przyjął Austriak Karl Landl współpracujący z polskim ruchem oporu. Udał się do sołtysa i kazał ostrzec Gorajów. Sołtys „nie miał czasu". Po trzech dniach żandarmi nocą otoczyli młyn. Sąsiedzi słyszeli gardłowe wrzaski komendy, pisk i ryk wystraszonego inwentarza, a potem strzały. Ocalał jedynie Stanisław Kot, który uciekając wpadł do wody i umknął między szuwarami. Na brzegu stał żandarm Landl. Przyglądał się brnącemu po piersi w wodzie i strzelał tak, aby nie trafić. Żandarmi działali błyskawicznie. Budynki oblano benzyną chlustając na ściany z kanistra samochodowego i podpalono. Biały szkielet murów wapiennych pogorzeliska pozostał na wiele lat, jako widoma karząca, ręka sprawiedliwego okupanta. Po wojnie w widłach rzeki koło spalonego młyna stanął pomnik z napisem podającym gehennę Gorajów.

Dziś okolice idealnie nadają się na wczasy agroturystyczne. Blisko stąd do Rezerwatu Milechowy z wąwozem i jakiniami. Okoliczne lasy pełne są jagód, poziomek i grzybów. Planowana jest również budowa zbiornika wodnego na Wiernej Rzece.

Prawa autorskie

Logo serwisuWszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.

Kontakt z serwisem

Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.

kontakt@swietokrzyskie.org.pl

Jesteś w: Start Warto zobaczyć Rzeki i strumienie Wierna Rzeka